Trzecią porażkę, a pierwszą wyjazdową zaliczyli Akademicy w miniony weekend. Krakowianie do Kołobrzegu udali się w osłabieniu, bez kontuzjowanego Mikołaja Smarzego. Ekipa gospodarzy w tym sezonie dysponuje imponującym budżetem, co przekłada na parkiet. Już w pierwszej kwarcie zawodnicy Kotwicy pokazali, że we własnej hali ciężko będzie ugrać komplet punktów beniaminkowi (25:14). O ile w II ćwiartce zespół AGH nieco wyregulował celowniki, to obrona wciąż pozostawiała wiele do życzenia – Panowie w tej części stracili 29 oczek, a na półmetku tablica wyniku grzmiała 54:34. Po zamianie stron przyjezdni chyba utracili wiarę w zwycięstwo, przebudzając się odrobinę na ostatnie 10 minut, ale to było za mało, by przechylić szalę zwycięstwa i ostatecznie podopieczni Rafała Franka mogli cieszyć się z wygranej, 92:73. Bardzo odważne zawody w szeregach AZS rozegrał Kacper Rojek (13 pkt), dla którego było to dopiero drugie starcie na tym poziomie. Również debiutujący w tym sezonie Patryk Wydra wziął na siebie ciężar rzutów z dystansu i wcelował 4 trójki (16 oczek w sumie). Przed podopiecznymi Wojciecha Bychawskiego i Tomasza Orlickiego krótka regeneracja, bowiem już w środę czeka ich kolejna szansa na przełamanie – we własnej hali podejmą bardzo silną ekipę WKK Wrocław.

Kotwica Kołobrzeg vs AZS AGH Kraków 92:73 (25:14 | 29:20 | 19:10 | 19:29)