6 trójek Macieja Koperskiego i świetny debiut przed własną publicznością Tomasza Deja, w którym zanotował 19 punktów, 7 zbiórek, 4 asysty i 7 wymuszonych fauli nie wystarczyły, by w niedzielę pokonać III siłę I ligi, Enea Astorię Bydgoszcz. Pomimo świetnego początku starcia (20:10) dla Akademików, goście od stanu 32:27 zdobyli 16-ście kolejnych oczek i prowadzenia nie oddali już do końca pojedynku. W połowie III kwarty tablica wyniku zaświeciła największą w tej części gry przewagę przyjezdnych, 34:51. Wtedy nadzieję na odrobienie strat w serca kibiców AGH wlał Patryk Kędel, trafiając za 3. Dalej, pobudzony rzutem kolegi Bartosz Czerwonka zgarnął akcję 2+1, a za chwilę wykorzystał oba podyktowane rzuty osobiste. Gdy Deja i Koper przymierzyli za 2, hala przy Piastowskiej ożyła i przy stanie 46:55 trener bydgoszczan poprosił o przerwę na żądanie. Jeszcze czterokrotnie trybuny się poderwały po trafieniach Koperskiego zza linii 6,75 (na 49:59, 52:60, 58:70 oraz 61:75), ale niestety to było za mało na obronę własnej hali, 64:84 i komplet punktów wyjechał do Bydgoszczy. Wciąż czekamy na debiut na domowym parkiecie Damiana Dyrdy, który podczas piątkowego treningu skręcił kostkę. Trzecia z rzędu porażka boli, ale wierzymy, że ciężka praca przyniesie nam w końcu przełamanie! Kolejna szansa na walkę o zwycięstwo już w najbliższą sobotę. Udajemy się na bardzo trudny teren do Wrocławia, gdzie podejmie nas ekipa WKK, która u siebie w tym sezonie nie doznała jeszcze porażki! Bądźcie z nami! Walczymy dalej!

AZS AGH Kraków – Enea Astoria Bydgoszcz 64:84 (20:16, 12:18, 17:26, 15:24)

AGH:
Koperski 21 (6×3, 3 zb.), Deja 19 (7 zb., 4 as.), Czerwonka 9 (5 zb., 3 as.), Podworski 9 (1×3, 5 zb.), Kędel 3 (1×3), Borówka 2 (3 zb.), Mamcarczyk 1 (4 zb.), Zych (7 as., 4 zb.), Wasyl (3 zb.), Jakubek, Nowacki, Pachołek.